Po kilku dniach pieprzenia w bambus i rozmowy na migi postanowiłem przeczytać umowę, o którą tyle w internecie szumu. Mowa oczywiście o ACTA. Uznałem, że opieranie swojej wiedzy wrzuconych na fejsbuka obrazkach z portali rozrywkowych jest pomysłem co najmniej ryzykownym, a branie udziału w strajkach jest już pomysłem idiotycznym, gdy się nie wie O CO WŁAŚCIWIE CHODZI.
A nie chodzi o nic nowego, w gruncie rzeczy. Umowa ta w wielu miejscach pokrywa się z postanowieniami obowiązującej już u nas ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz prawa własności przemysłowej.
Proponuję teraz czytelnikom, aby znaleźli w google treść umowy ACTA i czytali konkretne artykuły, o których zamierzam wspomnieć, a które mogą mieć niemałe znaczenie dla rozumienia całego tekstu. Warto zacząć więc od tytułu.
Umowa handlowa dotycząca zwalczania obrotu towarami podrobionymi między Unią Europejską i jej państwami członkowskimi, Australią, Kanadą, Japonią, Republiką Korei, Meksykańskimi Stanami Zjednoczonymi, Królestwem Marokańskim, Nową Zelandią, Republiką Singapuru, Konfederacją Szwajcarską i Stanami Zjednoczonymi Ameryki.
Dużo mówi się o tym, że podpisanie tej umowy da rządom duże pole do wprowadzania cenzury, ograniczania wolności słowa, prawa do prywatności, prawa do rzetelnego procesu, likwiduje domniemanie niewinności. Na temat ACTA wypowiadają się znani ludzie, np. pani Barbara Kwarc z Wrocławia (autorytet intelektualny wszystkich internautów) czy Wojciech Cejrowski, który sprawiał wrażenie jakby koniecznie chciał wygryźć obecną władzę. Szczerze mówiąc nie sądzę, aby przeczytał on ACTA, gdyż z dysleksją może być ciężko przebrnąć przez akt prawny pisany "zawiłym" językiem. Uważam, że większość tych zarzutów to BZDURA. Dlaczego?
Artykuł 11 - Informacje o naruszeniu
Na podstawie tego artykułu w cywilnych postępowaniach sądowych dotyczących dochodzenia i egzekwowania praw własności intelektualnej organy sądowe mają możliwość nakazania sprawcy naruszenia lub osobie, którą podejrzewa się o naruszenie, na uzasadniony wniosek posiadacza praw, przekazania posiadaczowi praw lub organom sądowym, przynajmniej dla celów zgromadzenia dowodów, stosownych informacji, zgodnie z obowiązującymi przepisami. Innymi słowy - jeżeli jakaś firma zgłosi się do sądu z roszczeniem przeciwko komuś, kto według niej naruszył prawo własności intelektualnej, to sąd może tej osobie nakazać udostępnienie różnych informacji dla celów dowodowych. Sąd nie będzie SAM zbierać tych informacji inwigilując telefon czy skrzynkę mailową tejże osoby.
Artykuł 12 - Środki tymczasowe
Według wielu bardzo kontrowersyjny artykuł zawierający przepisy ograniczające zasadę domniemania niewinności i rzetelnego procesu. Pff...
Chodzi o to, aby, w celu uniemożliwienia naruszenia jakiegokolwiek prawa własności intelektualnej oraz w celu uniemożliwienia wprowadzenia do obrotu handlowego towarów podrobionych, oraz dla zabezpieczenia odpowiednich dowodów w związku z podejrzeniem naruszenia, sąd może zastosować środki tymczasowe bez wysłuchania drugiej strony. Chodzi w szczególności o sytuację, gdy zwłoka spowodowana wysłuchiwaniem drugiej strony może spowodować wprowadzenie do obiegu podrobionych towarów lub zniszczenie materiału dowodowego. O tym dużo się mówi. Nie mówi się natomiast o tym, że w ustępie 4 tego artykułu umowa zakłada, iż wniosek o zastosowanie takich środków tymczasowych musi być dobrze uzasadniony, a wnioskodawca musi dostarczyć wszelkie możliwe do pozyskania dowody aby organy sądowe mogły przekonać się w wystarczającym stopniu, że prawo wnioskodawcy jest zagrożone. Organy mogą także zakazać wnioskodawcy wniesienie kaucji lub przedstawienia jakiegoś innego, solidnego zabezpieczenia. Natomiast w przypadku uchylenia takich środków tymczasowych organy mogą nakazać wnioskodawcy wypłatę odszkodowania osobie, wobec której wniosek był skierowany. Widać więc, że mechanizm stosowania środków tymczasowych jest zabezpieczony przed ich nadużywaniem.
Artykuł 14 ust. 2 - Małe przesyłki i bagaż osobisty
Jeśli chodzi o kontrolę celną to małe ilości towarów o charakterze niehandlowym znajdujące się w bagażu podróżnego mogą być wyłączone od kontroli. Słowem - jeśli kupiliście kilka płyt za granicą to jest bardzo duża szansa, że celnicy nie będą sprawdzać czy kupiliście je w Virginie czy na stadionie.
Artykuł 17
Jeżeli posiadacz praw wnosi o zastosowanie kontroli granicznej, opisanej w art. 16, to organy mogą wymagać przedstawienia odpowiednich dowodów, aby można było stwierdzić, że naruszenie prawa własności intelektualnej jest prawdopodobne. Art. 18 także zakłada kaucję, która w razie pomyłki może być użyta jako rekompensata dla osoby, która została niesłusznie pozbawiona legalnych przedmiotów.
Artykuł 18 - Przestępstwa.
Bardzo ciekawy artykuł. W ogóle cała sekcja 4 - dochodzenie i egzekwowanie praw w postępowaniu karnym - jest przyjemna. Zwłaszcza że nie wykracza zbytnio poza nasze krajowe ustawodawstwo.
Umowa penalizuje: umyślne podrabianie znaku towarowego lub piractwo praw autorskich bądź praw pokrewnych na skalę handlową. Dużo się mówi właśnie o używaniu tego pojęcia - działalność handlowa - jako terminu nieostrego, który może podlegać dużej interpretacji. Tymczasem jest ono wyjaśnione: "Na użytek niniejszej sekcji działania na skalę handlowa obejmują przynajmniej działania prowadzone jako działalność handlowa w celu osiągnięcia bezpośredniej lub pośredniej korzyści ekonomicznej lub handlowej". Oznacza to więc, iż wysyłając film swojej dziewczynie lub swojemu chłopakowi nie złamiecie tego prawa, chyba że zażyczycie sobie, aby od każdego filmu przysyłali Wam na konto 15 zł.
Umowa dalej przewiduje sankcje karne za umyślny przywóz i użytek krajowy na skalę handlową etykiet i opakowań
a) które zostały opatrzone bez zezwolenia znakiem towarowym identycznym ze znakiem towarowym zarejestrowanym na jej terytorium lub niedającym się odróżnić, oraz
b) które są przeznaczone do użytku w obrocie handlowym towarami lub w związku z usługami, które są identyczne z towarami lub usługami, dla których taki znak towarowy został zarejestrowany.
W skrócie - umowa chroni Cię, Czytelniku, abyś zamawiając na allegro koszulkę lacoste'a mógł mieć pewność, że kupujesz towar oryginalny, żebyś mógł być pewny jego jakości. Chyba że ważne jest dla Ciebie to, że nosisz krokodylka na sercu, a jakość i oryginalność koszulki nie gra roli. To sorry, kupuj na stadionie.
W ustępie 3 umowa zezwala Stronie (czyli państwu podpisującemu umowę) przewidzieć sankcję karną za nieupoważnione kopiowanie dzieł kinematograficznych podczas seansu w kinie. Oznacza to, że jak nagrasz kamerką film w kinie, to pójdziesz siedzieć. Proste?
Sekcja 5 dotyczy dochodzenia i egzekwowania praw własności intelektualnej w środowisku cyfrowym.
Artykuł 27 zakłada dostępność procedur, które umożliwiają skuteczne działania przeciwko naruszaniu praw własności intelektualnej w tym doraźne środki zapobiegające i środki odstraszające od dalszych naruszeń. Procedury powinny być stosowane w sposób, który pozwala uniknąć tworzenia barier dla zgodnej z prawem działalności oraz zgodnie z prawem Strony przy zachowaniu podstawowych zasad, takich jak wolność słowa, prawo do sprawiedliwego procesu i prywatności. Podkreślony fragment przewija się jak mantra w kilku kolejnych ustępach. Dalej zakazuje się także produkcji, sprzedaży, rozpowszechniania itd. narzędzi służących do łamania zabezpieczeń.
Artykuł 28 przewiduje współpracę w zakresie rozwoju specjalistycznej wiedzy fachowej, gromadzenie i analizę danych statystycznych i innych stosownych informacji dotyczących naruszeń praw własności intelektualnej oraz informacji na temat najlepszych praktyk jej zwalczania; koordynację organów państwa oraz tworzenie i wspieranie grup doradczych.
To już koniec. Widzę, że przeoczyłem fragment, w którym posiadacz praw może wnioskować do sądu o udostępnienie danych abonenta od dostawcy usług internetowych. Ponownie - posiadacz praw musi to solidnie uzasadnić, a procedura musi być zastosowana przy zachowaniu wolności słowa, prawa do sprawiedliwego procesu oraz prywatności.
Przeczytałem całą umowę i nie ma w niej mowy o naruszaniu wolności słowa, wprowadzaniu cenzury (w czasie lektury w pociągu usłyszałem "kątem ucha", że jak wprowadzą ACTA to będzie "cenzura w chuj"), inwigilowaniu (poza uzasadnionymi przypadkami), śledzeniu w sieci GPS itd. Dlatego też, zamiast idiotycznie powtarzać przeczytane w internecie frazesy, warto sięgnąć do źródła i przekonać się jak sprawa wygląda w rzeczywistości.
Ataki grupy Anonymous (jeżeli grupa ta faktycznie istnieje) uważam za zwykłe przestępstwa cybernetyczne, strajki na ulicach za wybryki gównażerii. Ma to swoje dobre skutki - w końcu odeszli od komputerów.